Posty kategorii: Felietony

Co dalej z portalem? To zależy też od Was!

Przyszłość portalu rydzyna24.pl, który od dwóch lat działa na terenie naszej gminy, stoi pod znakiem zapytania. Mimo że artykułów pojawia się coraz więcej, ciężko powiedzieć, co będzie dalej z naszą stroną.

Być może portal zmieni właściciela lub zniknie całkowicie z powodów finansowych. Wysoki poziom naszych artykułów zależny jest od sztabu ludzi. Także jakość sprzętu, używanego do pracy, wpływa na jakość materiału. Na wszystko potrzebne są pieniądze.

Wiadomości, które nam przekazujecie, stawiają przed nami kolejne wyzwania. Chcemy zachować poziom naszej strony, jednak warto dodać, że dbałość o profesjonalizm kosztuje.

Mamy ponad tysiąc odsłon dziennie. W rekordowym miesiącu średnia liczba wejść na stronę wynosiła 1500 wejść na dzień.

Jeśli zależy Państwu na tym, by portal zachował swoją niezależność i wysoki poziom artykułów, prosimy o wsparcie. Wystarczyłoby, gdyby każdy z czytelników wpłacił pięć złotych na miesiąc, by utrzymać, albo i polepszyć jakość naszego portalu.

W tym celu utworzyliśmy konto na stronie patronite. Możecie dowiedzieć się więcej, klikając w LINK.  Zachęcamy do zapoznania się z informacjami na tej stronie ;). Jeśli wpłata za pośrednictwem portalu okaże się dla Ciebie zbyt skomplikowana lub nie chcesz zakładać na nim swojego profilu, możesz zrobić przelew bezpośrednio na konto 86 1020 3017 0000 2802 0261 0459 .  Otrzymasz takie same nagrody, więc warto rozważyć też taką myśl.

 

Ostatnie dni wakacji trzeba dobrze wykorzystać

Mamy ostatnie dwa tygodnie wakacji. Tfu, dwa i pół tygodnia. W tym roku – cieszcie się uczniowie! – rok szkolny rozpoczyna się dopiero 4 września. Jest to odrobinę problematyczne dla rodziców, zwłaszcza tych, którzy już pobrali urlopy na 1 września w celu wspierania swoich pociech. Mimo tego głowy do góry i zachęcamy do wykorzystania ostatnich dni laby.

W Rydzynie przez ten czas będzie się działo. Taneczny Piątek w tym tygodniu już za nami (o czym  możecie przeczytać w artykule: Roztańczona Rydzyna), ale już za tydzień kolejny.

Podczas zabawy Rynek zamienia się w parkiet i porywa dużą część osób do tańca. Warto skorzystać z tej opcji, zwłaszcza że nie trzeba daleko jechać, by móc się pobawić, a muzyka dopasowana jest do ludzi w niemal każdym wieku.

Jakby tego było mało, ostatnie dwa tygodnie sierpnia i początek września oznaczają, m.in. sezon dożynkowy. Są więc okazje, by móc potańczyć, zjeść swojskie jedzenie i spotkać w gronie przyjaciół czy znajomych.

Przypominamy również, że 26 sierpnia odbędzie się Dzień Wiatraka. To wydarzenie odbywa się już od kilku lat przy młynie. Zważywszy na to, iż kilka osób pytało mnie o to (mimo że na plakacie pojawiła się ta informacja), w tym roku impreza została przeniesiona. Spotykamy się już 26.08. o 17.00 NAD ZALEWEM. 🙂

Jak widać, najbliższy czas obfituje w wiele ciekawych wydarzeń, podczas których można się zrelaksować przed nowym rokiem szkolnym. (kz)

Dziś Pierwsza Komunia Święta

Niezależnie od tego, czy Komunia Waszego dziecka odbywa się w domu, czy w restauracji, czy stawiacie na przyjęcie z pompą, czy raczej na skromność, życzymy Wam, by nie zatracić tego, co najważniejsze.

Niech ten dzień będzie wyjątkowy dla wszystkich małych komunikantów, którzy dziś – 14.05.2017 roku przystępują do Pierwszej Komunii Świętej.

Błogosławieństwa oraz dużo radości,
nie tylko w tym dniu,
życzy

redakcja rydzyna24.pl

Oszustwa internetowe. Jak się bronić i dlaczego tak łatwo paść ich ofiarą?

Oszustwa internetowe pojawiły się wraz z Internetem.  Postanowiliśmy sprawdzić i porównać różnice między oszustwami oraz – specjalnie dla Was – przygotowaliśmy wskazówki, jak się przed nimi uchronić.

Czytaj dalej Oszustwa internetowe. Jak się bronić i dlaczego tak łatwo paść ich ofiarą?

Problem śmieci ciągle obecny

Problem odpadów jest ciągle obecny, nie tylko w naszej gminie, ale właściwie wszędzie. Warto jednak przypominać o tym, że jedynym miejscem wyrzucania śmieci powinny być kosze lub zsypy.

Odpady mogą być groźne dla środowiska; co w rezultacie niekorzystnie wpływa na zdrowie mieszkańców naszej planety. Nie wszystkie śmieci są niebezpieczne, ale wszystkie są uciążliwe i psują harmonię środowiska.

W Rydzynie można zauważyć naprawdę dużo śmieci. Nie mówię tylko o tzw. dzikich wysypiskach, choć i one są poważnym problemem. Wszystko jednak zaczyna się od jednego papierka, wyrzuconego ot tak, bo nigdzie w pobliżu nie ma kosza.

Pytanie, czy problemem jest niewystarczająca ilość koszy, czy brak edukacji w tym zakresie? A może zwykła ignorancja? Trudno stwierdzić, jaka jest jednoznaczna przyczyna.

Zostawiamy zdjęcia do przemyślenia.

Pączki, pączki do rączki. Kalorie nie istnieją.

Dziś mamy Tłusty Czwartek. Oznacza to, że można bez kozery objadać się słodkościami. Czy to pączki, czy nieco lżejsze faworki, w ostatni czwartek karnawału będzie to wybaczone. Powiem więcej, według starych przesądów: kto nie zje ani jednego pączka, nie będzie mu się powodziło.

Czytaj dalej Pączki, pączki do rączki. Kalorie nie istnieją.

Nawet przedszkolak to wie, jaki jest rydzyński herb

Rydzyna jest uroczym miasteczkiem. Potwierdzą to wszyscy, którzy kiedykolwiek odwiedzili to miasto, przeszli przez park i zwiedzili Zamek. Oczywiście, nie wszystko jest idealne i są punkty, które wymagają naprawienia, ale ogólnie Rydzyna uważana jest za całkiem przyjazne i ładne miejsce.

Często jednak jest tak, że cudze chwalimy, swego nie znamy, albo doceniamy dopiero, gdy wyprowadzimy się gdzieś dalej. W końcu nie zawsze mamy możliwość mieszkania w “Perle baroku”. Tym bardziej ciekawa okazuje się inicjatywa, która zaangażowała najmłodszych mieszkańców naszej miejscowości.

Przedszkolaki z grupy Mądre Sowy poznały ostatnio herb naszego miasteczka oraz dowiedziały się kilku ciekawych informacji o Rydzynie. Podsumowaniem zajęć
było wykonanie albumu o Rydzynie i stworzenie kącika tematycznego.

Opis herbu Rydzyny: tarcza herbowa jest barwy czerwonej. Widnieje na niej baszta forteczna barwy białej. Na tle baszty tarcza czteropolowa. Na jej przeciwległych polach umieszczone są strzały ze skrzyżowanymi drzewcami na czerwonym tle i sześć białych lilii na niebieskim tle.

Skąd jednak wziął się herb Rydzyny?

Odpowiedź jest prosta: przekształcono herb, którym posługiwał się Jan z Czerniny, założyciel miasta.

Cieszy, że dzieci poznają historię Rydzyny i mimo że mieszkamy w małej miejscowości, mogą czuć się dumne z tego, skąd pochodzą. (Kz)

Foto: BM

Nie zamykajmy serc – bezdomne zwierzęta nie dadzą rady same

Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili

Jezus Chrystus (Mt 25,40)

Wolnożyjące koty jesienią jeszcze sobie radzą. Jedzenie można znaleźć lub upolować, a na dworze nie jest na tyle zimno, by martwić się o przeżycie nocy. Zimą – zwłaszcza, gdy pojawia się mróz – konieczna pomoc człowieka. Bezdomna Stefania i jej dzieci miały szczęście, kiedy ich losem zainteresowała pani Anna z Rydzyny. Dzięki szybkiemu działaniu koty, przebywające głównie w okolicy rydzyńskiego przedszkola, mają szansę na życie w dużo lepszych warunkach.

Pani Ania nie jest nigdzie stowarzyszona, ale kontaktuje się z fundacjami, np. z Poznania i okolic Bydgoszczy. Wspólnie z mężem działają jako samodzielni karmiciele; część znajomych im pomaga. O akcji powiadomione zostały osoby odpowiadające za teren bytowania kotów – tzn. dyrektor przedszkola oraz pracownik Urzędu odpowiedzialny za opiekę nad zwierzętami bezdomnymi w gminie – opowiada. – Współpracuję z weterynarzem, panem Stefanem Sekulskim z przychodni Amicus w Rydzynie, który ma podpisaną umowę z gminą.

Koty są znane społeczności i pracownikom szkoły podstawowej oraz przedszkola. Niestety, nie wszyscy patrzą na nie przyjaznym okiem. Najgorszy czas dla zwierząt to dni wolne od szkoły. W weekendy i święta, gdy placówki są nieczynne, koty pozostawione są same sobie.

Stefania

„Umrzeć – tego nie robi się kotu” – te słowa Wisławy Szymborskiej można dopasować do losów najstarszej z całej gromadki, Stefanii. Zwierzę jest dobrze znane pracownikom przedszkola. PkotkaStefaniaani Ania poznała ją około miesiąca temu.

Stefania jest kilkunastoletnią kotką. Najprawdopodobniej to ona jest matką pozostałych kotków. Jej oczy są pełne ciepła i mądrości. Wskazują, że kotka swoje już przeżyła. Podobno kiedyś miała dom. Jej opiekunką była starsza pani i po jej śmierci, jakieś osiem lat temu, zwierzę zostało pozostawione same sobie. Mimo to kotka jest ufna wobec ludzi. „Na sam widok człowieka mruczy jak traktor Ursus” – podsumowuje ją pani  Ania.

Gdy trafiła na leczenie do dr Sekulskiego los się do niej uśmiechnął. Okazało się, że istnieje dla niej szansa na życie w całkiem innych warunkach niż dotychczas – lekarz postanowił ją zatrzymać jako kota gabinetowego.

badanieudrSekulskiego Zamiast bytowania na dworze i walki o przetrwanie, Stefania może liczyć na spokojny i ciepły kąt oraz wsparcie kochającego ją człowieka.

Czarnulka

Czarnulka – młodziutka kotka, ma niecały rok. Miała najwięcej szczęścia z całej gromadki. Urocza i zabawna – szybko znalazła właścicielkę, która postanowiła stworzyć jej nowy dom.

czarnydzikusek-znalazldomCzarnula przebywa już w nowym miejscu. Schronienie znalazła około dziesięć dni temu i obecnie aklimatyzuje się w nowych warunkach.

Mamy nadzieję, że nowa właścicielka wysterylizuje swoją podopieczną. Jest to konieczne, także ze względów zdrowotnych.

Luna

Duże oczy i łagodne spojrzenie – tak najkrócej można opisać Lunę. Kotka odpoczywa po zabiegu sterylizacji, któremu została poddana w sobotę. Skończyła już  dziewięć – dziesięć miesięcy. „Zakochałam się w niej” – wspomina pani Ania; i to na tyle, że postanowiła ją zatrzymać u siebie.kotkaLuna

Początkowo, podobnie jak Czarnula, była niezbyt ufna. Dość szybko jednak zrozumiała, że są ludzie, którzy ją mogą pokochać. Nie chodzi tylko o ciepły kąt i jedzenie, ale o miłość. Luna polubiła swoich opiekunów, daje się pogłaskać i coraz lepiej czuje się w ich towarzystwie.

Lunadochodzidosiebie

Bliźniaki

Tosia i Tobi to półtoraroczne bliźniaki, które wciąż jeszcze poszukują nowych właścicieli. Te dwa piękne koty, żyjąc na terenie przedszkola, zżyły się z ludźmi. Lubią dzieci, pragną kontaktu z człowiekiem. Nie uciekają od dotyku i pieszczot. Dobrze sprawdzą się w domu, w którym znajdują się dzieci.

TobiiTosia

Osoba, która by je przygarnęła, musi się jednak liczyć z tym, że koty powinny być niewychodzące. Są przyzwyczajone do wolności i, gdyby poczuły jej zew, mogłyby uciec. Tosia i Tobi potrzebują ciepła, regularnego trybu życia i świadomości, że dom to ich miejsce na Ziemi.

Właściciel powinien zapewnić im pomoc, posiłek i pieszczotę. To niewiele, a dla tych kociaków mogłoby oznaczać szansę na zupełnie nowe życie.

Bliźniaki są ze sobą bardzo zżyte, dlatego dobrze by było, gdyby trafiły do jednego domu. Mają różne charaktery. Tobi jest przyjaznym, pewnym siebie głodomorkiem. Tosia jest zdecydowanie bardziej nieśmiała. Najpierw przywita się i przytuli, dopiero później wykazuje zainteresowanie tym, co znajduje się w jej misce.

Lady

Koty, przebywające obok przedszkola, to nie pierwsze zwierzęta, które zdobyły serce pani Ani. Już ponad temu (w listopadzie 2015 roku – dop. red.) do jej domostwa trafiła młoda kotka. Zwierzątko przyszło za jej synem, gdy ten wracał ze szkolnej zabawy andrzejkowej.

małaLady

Chłopiec, który zauważył obecność kotka, natychmiast powiedział o tym mamie. Pani Ania wyszła przed dom, ale kocię w tym czasie już grzało się w pokoju. Początkowo rodzina szukała właściciela. Zamieścili ogłoszenie na fb, pytali znajomych w okolicy – niestety bezskutecznie.

Ostatecznie, koteczka, którą nazwali Lady, została z nimi. W marcu 2016 roku została wysterylizowana. Imię idealnie dopasowało się do charakteru jej nosicielki. Lady, jak na prawdziwą damę przystało, jest dostojna. Nieco wybredna, jeśli chodzi o jedzenie. Pani Ania chętnie o niej opowiada:
– Bardzo lubi dzieci i męża, ale mnie obrała za matkę. Dlatego tylko do mnie przychodzi na kolana, pomruczeć, pomiziać się i udeptywać jak kociątko – zdradza opiekunka. – Uwielbia zabawy z moją córką. Biega za wędką i chce, by jej rzucać piłeczkę. Wówczas goni ją jak ofiarę.

Lady jest jednak domatorką. Większość dnia spędza, śpi na drapaku, parapecie lub w kuchni przy kaloryferze.

Ladyteraz

Dzieci pani Ani chętnie włączają się w opiekę. – Wiedzą, czego nie wolno robić przy kocie (straszyć, ciągnąć za ogon, głaskać pod włos, nagle wybudzać, czy chwytać za łapki. Potrafią też zachować spokój i ciszę podczas rekonwalescencji najpierw Lady, a dziś Luny. Obydwoje nigdy nie uderzyli kota, bawią się z nim, dzięki czemu zwierzę jest zadowolone, nie niszczy sprzętów i nie atakuje – nawet w zabawie. Dzieci wiedzą też, że ewentualne zadrapania w zabawie należy natychmiast zdezynfekować. Same zgłaszają konieczność przycięcia pazurków, nie karmią kota niczym, co mogłoby mu zaszkodzić – nawet, jeśli to mięso, ale przyrządzone dla ludzi – chwali swoich podopiecznych mieszkanka Rydzyny.

Jak możemy pomóc bezdomnym zwierzętom?

Koty, które znalazły schronienie przy rydzyńskim przedszkolu, miały dużo szczęścia. To jednak z pewnością nie wszystkie wolnobytujące zwierzęta, przebywające w naszej gminie. Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę” (Ustawa o Ochronie Zwierząt, art.1.1), dlatego też możemy zastanowić się, w jaki sposób pomóc zwierzętom?

Jedną z propozycji jest zbudowanie domku, w którym zwierzątka mogłyby spędzić chłodne wieczory oraz ogrzać się zimą. Instrukcję, jak zrobić tego typu domek, można znaleźć TUTAJ.

domekdlakotków

Domek, który znajduje się na powyższym zdjęciu, został przygotowany przez męża p. Ani.

Wracając jednak do Tobiego i Tosi – zachęcamy do podjęcia decyzji o adopcji kotków. Są oswojone, lubią ludzi i bardzo potrzebują ciepła. Zwłaszcza tego w metaforycznym znaczeniu.

Tosia Tobi

Dlaczego warto zaopiekować się kotem?

Jeśli zbyt ci samotność dokuczy,
a twe serce w rozterkach się miota,
to znajdź coś, co ci miłość wymruczy
weź k o t a.
F. J. Klimek

Dla tych, którzy chcieliby zaopiekować się kotami, ale z jakichś względów się wahają, pani Ania przygotowała kilka argumentów.

1. Nie trzeba wychodzić z kotem za potrzebą

Kot załatwia się do kuwety, dlatego należy zainwestować w kuwetę i żwirek. Plusem, zwłaszcza w taką pogodę jak teraz, jest to, że nie trzeba wyprowadzać go na dwór za potrzebą. :)

2. Uśmiech i dobre samopoczucie gwarantowane

Obecność zwierzęcia w domu dobrze wpływa na nastrój i zdrowie psychiczne. Radosne zabawy i polowanie na sztuczną myszkę wywołują na twarzy uśmiech. Kot zapewnia stałą rozrywkę.

3. Idealny wybór na przyjaciela

Zwierzę to nie zabawka, zwłaszcza dla dzieci. Może jednak stać się jego najlepszym przyjacielem. Psy – są bardziej wylewne, ale i koty nawiązują z człowiekiem długotrwałe relacje. Warto jednak pamiętać, że koty są inteligentne i często są indywidualistami.

4. Kocie choroby nie przechodzą na człowieka

Do zarażenia toksoplazmozą dochodzi niezwykle rzadko. Jeśli człowiek dba o higienę, swoją i zwierzęcia, i zwierzę nie jest nosicielem choroby – nie ma się czego obawiać. 🙂

5. Kot – dba o serce, które go kocha

Obecność kota w domu zmniejsza ryzyko zawału i udaru aż o 20 procent. Uczeni z Edynburga uważają, że obecność zwierzęcia zapobiega chorobom układu krążenia i… wydłuża życia o nawet cztery/pięć lat. 🙂

Po części ma to związek z kocim mruczeniem – uczeni dowiedli, że drgania akustyczne o konkretnej częstotliwości pomagają obniżyć wysokie ciśnienie krwi, a także usprawniają krążenie krwi w mózgu, korzystnie wpływają na układ nerwowy, stabilizują rytm serca.

6. Obecność kota dobrze wpływa na zdrowie

Natura i zachowanie tych zwierzaków w dużej mierze opierają się na koncepcji mindfulness, co tłumaczy się jako “uważność”, “pełnię obecności” albo “uważną obecność”. Kot się nie śpieszy. Jest cierpliwy, uważny, skoncentrowany na konkretnej chwili. Znajduje czas i na odpoczynek, i na zabawę. Nie je w pośpiechu. To wszystko może być dla ciebie cenną lekcją, zwłaszcza jeśli żyjesz szybko, jesteś zabiegana i na wszystko brakuje ci czasu.

Ponadto może pomóc w przypadku niektórych schorzeń i niedomagań. Od dziesięcioleci znana jest zdolność kotów do “wyciągania” bólu – zwierzak potrafi intuicyjnie wyczuć bolące miejsce; kładzie się w jego pobliżu, co wpływa na uśmierzenie bólu. Ma to związek z jonami ujemnymi, które znajdują się w kociej sierści (bolesne miejsca są najonizowane dodatnio, po zetknięciu z jonami ujemnymi dochodzi więc do ich zneutralizowania). Przebywanie w towarzystwie kota obniża również poziom cholesterolu, pomaga uporać się z bezsennością, jest korzystne w przypadku wzdęć, grypy czy wrzodów żołądka.

Jeśli wzruszył cię los Tobiego i Tosi, i mógłbyś je przygarnąć, możesz skontaktować się z p. Anią pod numerem telefonu  : 781 782 318

(kz)
Foto: własne pani Ani


W noc świętego Andrzeja…

Noc z 29 na 30 listopada, zwana andrzejkami wrosła już w tradycję polskich obrzędów. To właśnie w ten wieczór, przed laty, spotykały się panny, chcące poznać swoją przyszłość i imię kandydata do zamążpójścia. Teraz, to dobra okazja do spotkania z przyjaciółmi, dobrej zabawy oraz… powróżenia sobie.

Czytaj dalej W noc świętego Andrzeja…

PODOlove Leszno z pasją do stóp

Joanna Kaliska, z wykształcenia kosmetolog, od roku zajmuje się także podologią. Jak sama przyznaje, jej “pasja do stóp rozpoczęła się od pracy z Metodą Arkady”, o której więcej w dalszej części artykułu. Joanna, od momentu otwarcia własnych gabinetów: PophyDerm (kosmetologia) i PODOlove Leszno (podologia), ciągle się rozwija. Systematycznie uczestniczy w szkoleniach, konferencjach oraz sympozjach. Otrzymanie tytułu instruktora Metody Arkady umożliwiło jej również wyjazdy zagranicę. 

Czytaj dalej PODOlove Leszno z pasją do stóp

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Wszawica to problem równie powszechny, co wstydliwy. Pojawia się zwłaszcza w szkołach, i przedszkolach. Tam, gdzie jest duże zbiorowisko ludzi i łatwo się zarazić; zwłaszcza teraz jesienią i zimą, gdy na małych głowach pojawiają się czapki. Swędzący problem może dotyczyć każdego, niezależnie od wieku i statusu materialnego.

Czytaj dalej Lepiej zapobiegać niż leczyć

Kolorowe ptaki i ciężka praca hodowcy

Gdy rozmawia się z Mieszkiem Kumolką, już na pierwszy rzut oka możemy zorientować się, że mamy do czynienia z prawdziwym pasjonatem. Hodowca ptaków z Rydzyny postanowił podzielić się z nami swoimi zainteresowaniami. Jego opowieść o ptakach, zwłaszcza o papugach, pozwala stwierdzić, że p. Kumolka zna się na tym, co robi i o czym mówi.

Czytaj dalej Kolorowe ptaki i ciężka praca hodowcy

Cukierek albo psikus – o Halloween słów kilka

Ile głów, tyle głosów o Halloween. Zabawa w przebieranki za duchy wywołuje wiele kontrowersji. Najczęściej przeciwnicy motywują swoją niechęć do święta tym, że powielamy amerykańskie tradycje. Tymczasem Halloween, a raczej święto Samhain, na wzór którego obchodzone jest Halloween, wywodzi sie z Europy a dokładniej z kultury celtyckiej.

Czytaj dalej Cukierek albo psikus – o Halloween słów kilka

Koniec wakacji

1 września. Koniec wakacji i czas powrotów do szkół i przedszkoli.  Studenci mają jeszcze trochę luzu, chyba że zmagają się z kampanią wrześniową (a co to za Polak, który we wrześniu nie walczy? :P). Pogoda, jak na złość, dopiero teraz zrobiła się prawdziwie wakacyjna. Słońce świeci, jest upał i wszyscy chyba woleliby jeszcze poodpoczywać zamiast zmagać się z porannym wstawaniem.

Czytaj dalej Koniec wakacji

Najbardziej wiosenne święta

Nie ma wątpliwości, że Wielkanoc jest najbardziej wiosennymi świętami. Zazwyczaj zbiega się z początkiem wiosny i, choć w tym roku pogoda bardziej może kojarzyć się z jesienią, zima się kończy i powietrze staje się cieplejsze.

jarmarkwielkanocny

Życzymy Wam wielu ciepłych dni, dużo radości i dobrze przeżytego tego czasu. Do tego smacznego jajka, bogatego Zająca i Mokrego poniedziałku w gronie najbliższych. 😉

Czytaj dalej Najbardziej wiosenne święta

Od goździków i rajstop do babskich spotkań

Dzień Kobiet to święto, dzięki któremu przedstawicielki płci pięknej mogą poczuć się wyjątkowo. Mężczyźni zazwyczaj szykują swoim kobietom miłe niespodzianki, a koleżankom i znajomym – przesyłają życzenia. Kobiety rozpieszczają się tego dnia, korzystając ze zniżek w salonach piękności, a także spotykają się z przyjaciółkami.Także panie z kół gospodyń wykorzystują to święto do miłych spotkań przy kawie i cieście.

Czytaj dalej Od goździków i rajstop do babskich spotkań

Walentynkowe szaleństwo

Dzień 14 lutego kojarzy się z Walentynkami, świętem zakochanych (i umysłowo chorych, co w pewnym sensie nie jest aż tak odległym skojarzeniem, ponieważ pierwsze fazy zakochania bardzo często skłaniają do nieracjonalnych zachowań) 🙂 W każdym razie w połowie lutego mamy w kalendarzu dzień, ocieplający serca i wywołujący uśmiech na twarzach wielu osób.

Czytaj dalej Walentynkowe szaleństwo

Święta, święta i…

Jest piękna pogoda, która bardziej kojarzy się z wczesną wiosną niż zimą. Śniegu nie widać, przez co właściwie nie czuć atmosfery świątecznej. Mimo to Wigilia jest już jutro. W większości domów przygotowania trwają w najlepsze. Zatrzymaj się na chwilę, dopij kawę i pomyśl, co sprawia, że Boże Narodzenie to “magiczny” czas.

Mieszkanie posprzątane? Uff! Można zabrać się za przygotowanie potraw do kolacji wigilijnej. Jeszcze trzeba zrobić zakupy, przygotować prezenty, ubrać choinkę… Poza tym trzeba jeszcze iść do pracy i pogodzić przygotowanie do świąt z normalnym trybem życia.

W tym wszystkim łatwo zgubić to, co najistotniejsze w te kilka dni. Nie chodzi tylko o przygotowanie duchowe, które oczywiście jest ważne, ale o przypomnienie sobie, że święta nie muszą być idealne, by były udane. Najważniejsze jest spędzenie czasu z najbliższymi.

Podajemy kilka propozycji, jak można spędzić Boże Narodzenie. Można udać się na Pasterkę i śpiewać kolędy. Można też udać w odwiedziny do rodziny. To też dobry czas, by komuś wybaczyć. Można spotkać się w tym czasie z przyjaciółmi, którzy też są bliscy. Można iść na spacer i zachwycać się iluminacjami. Ważne, by nie robić nic wbrew sobie, tylko cieszyć się tym czasem. Wspólnie z najbliższymi.

Święta to także czas, kiedy jesteśmy bardziej otwarci na innych ludzi. Łatwiej przychodzi pomaganie innym. Świąteczna atmosfera przebija się do firm, czy szkół. Popularne jest organizowanie Wigilii zarówno wśród pracowników, jak w klasach. Samotni mogą uczestniczyć w Wigilii dla samotnych, gdzie spotykają się ludzie, którzy nie mają rodziny. To piękna tradycja, ponieważ nikt w tym czasie nie powinien czuć się samotnie.

Święta, święta i… po świętach. To tylko kilka dni, ale warto postarać się o świąteczną atmosferę. A także o to, by Boże Narodzenie było niezapomniane. Nie przez ilość jedzenia na stołach, czy wartość prezentów, ale przez czas wolny spędzony z najbliższymi.

Sfinks Rydzyna, czyli teakwondo w Rydzynie

 

Sporty walki rozwijają nie tylko kondycję fizyczną, ale również charakter. Dzieci i młodzież, którzy trenują taekwondo pod okiem Kamila Krakowskiego, ćwiczą dyscyplinę i koordynację ruchową, co sprawia, że rozwija się ich ogólna sprawność fizyczna. Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu, ale zawodnicy mogą uczestniczyć także w piątkowych sparingach w Święciechowie. Niestety, na treningi w Rydzynie przychodzi mało osób, ale ilość nie przekłada się na jakość. Młodzi sportowcy zajmują się wysokie miejsca w zawodach, co pokazuje, że poziom ich umiejętności jest wysoki.

 

Czytaj dalej Sfinks Rydzyna, czyli teakwondo w Rydzynie

Mikołajki – Felieton

6 grudnia kojarzy się przede wszystkim z imieninami najsympatyczniejszego świętego – Mikołaja. To też okazja do obdarowywania się drobnymi upominkami. Prezenty wręczają sobie nie tylko rodzina i przyjaciele. Organizowane są również akcje, które wywołują wiele uśmiechów na twarzach obdarowywanych. Najczęściej dzieci.


Czytaj dalej Mikołajki – Felieton

Święto pamięci – Felieton

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Właśnie minął Dzień Wszystkich Świętych i Zaduszki. W tych dniach szczególnie wspominamy tych, których już z nami nie ma. To piękna okazja, by pójść na cmentarz, zapalić znicz i pomodlić się za duszę swoich przyjaciół czy członków rodziny. Albo, w przypadku osób niewierzących, po prostu powspominać tych, którzy byli ważni. Warto pomyśleć także o bohaterach i oddać cześć bohaterom, którzy nie bali oddać się życia za ojczyznę.

Czytaj dalej Święto pamięci – Felieton

Felieton: złe miłego początki

logo24Przyznać się bez bicia, kto myślał o założeniu lokalnego portalu? Może nie koniecznie o gminie Rydzyna, ale na przykład o… Żmigrodzie? Pewnie część z czytających chciała. Zawsze jest jakieś “ale”; to brakuje czasu, to brakuje dukatów, to żona/matka/dzieci/szef chcą Ci wejść tak na głowę, że wracając do domu, marzysz tylko i wyłącznie o parówce w lodówce i pełnym słoiku z kawą, bo sił i chęci brak, a po obserwacjach apetyt odchodzi.

Myślicie, że nam się chce? Guzik. Jesteśmy tacy sami jak wy. I nawet gdyby tutaj zaprosić najlepszego trenera motywacyjnego, nic by nie zdziałał, bo sorry, taka nasza proza życia.

Czytaj dalej Felieton: złe miłego początki