Posty kategorii: Sport

Jakub Werner opuszcza Dąbcze! Będzie grał w 1. lidze

Po niezwykle udanym sezonie – Jakub Werner odchodzi z Wametu Dąbcze. Ćwierćfinalista młodzieżowych mistrzostw Polski podpisał kontrakt z Energą KTS Toruń i od września występował będzie przy 1-ligowych stołach.

18-letni Werner w Wamecie Dąbcze rozegrał tylko jeden sezon, ale za to jaki! To właśnie w barwach klubu z powiatu leszczyńskiego nastolatek mieszkający na co dzień w Zielonej Górze dotarł do trzech ćwierćfinałów młodzieżowych mistrzostw Polski – w grze pojedynczej, w grze podwójnej i turnieju drużynowym. Popularny “Werni” w sezonie 2018/2019 wygrał dwa turnieje z cyklu Grand Prix Wielkopolski. Do medalowego dorobku “dorzucił” także brązowy medal mistrzostw Wielkopolski seniorów w grze pojedynczej. Jeden z liderów Wametu sezon zakończył na pierwszym miejscu w rankingu województwa seniorów.

Pochodzący z Lubska tenisista stołowy był bardzo silnym punktem klubu z gminy Rydzyna w rozgrywkach ligowych i pucharowych. W 2. lidze wielkopolsko-zachodniopomorkiej Jakub Werner był w ścisłej czołówce najlepszych zawodników rozgrywek. Wyśmienicie 18-latek radził sobie także w Pucharze Europy TT Inter Cup. Werner brylował także w międzynarodowych zawodach Schwarzenbach Cup we włoskiej miejscowości Ora, gdzie głównie dzięki jego fantastycznej postawie Wamet Dąbcze zajął drugie miejsce.

Od nowego sezonu Jakub Werner występował będzie na zapleczu LOTTO Superligi w ekipie Energa KTS Toruń. “Werniemu” w nowym zespole życzymy samych zwycięstw i mamy nadzieję, że w przyszłości ponownie zagra w barwach Wametu Dąbcze!

Wamet Dąbcze ponownie powalczy w Pucharze Europy TT Inter Cup

Tenisiści stołowi Wametu Dabcze po raz trzeci w historii zagrają w Pucharze Europy TT Inter Cup. Drużyna z gminy Rydzyna jest jedną z pierwszych, która potwierdziła swój udział w jubileuszowej, 30. edycji europejskich zmagań.

W swoich dwóch dotychczasowych startach w Pucharze Europy TT Inter Cup zespół z powiatu leszczyńskiego dochodził do 1/8 finału. W swoim debiucie Wamet pokonał dwóch niemieckich rywali: TSV 1990 Merseburg 4:0 i SpVgg Erlangen 4:0. W swoim trzecim spotkaniu przedstawiciele klubu z Dąbcza ulegli w 1/8 finału na wyjeździe zespołowi z austriackiej 2. Bundesligi – SPG muki Ebensee 2:4.

W dobiegającym końca sezonie 2018/2019 ekipa z gminy Rydzyna odpadła w 1/8 finału turnieju o trofeum Josefa Simecka. Klubowi z Wielkopolski na drodze do lepszego wyniku stanął włoski 1-ligowiec – ASC Raiffeisen Sarnthein, który pokonał ekipę Wametu 4:1. Wcześniej jednak drużyna z Dąbcza wygrała rywalizację w grupie “E”, pokonując u siebie TV Geseke 7:0 i na wyjeździe UTTC Halbturn 5:2.

Jubileuszowa, 30. edycja Pucharu Europy TT Inter Cup zostanie rozegrana według formuły stosowanej w sezonie 2018/2019. W pierwszym etapie wszystkie zespoły zostaną podzielone na grupy (każda grupa składać się będzie z trzech drużyn). W fazie grupowej drużyny rozegrają dwa spotkania (jedno u siebie i jedno na wyjeździe). Wszystkie spotkania rozgrywek grupowych będą się składały z sześciu gier singlowych i gry podwójnej. Po zakończeniu pierwszego etapu zostanie utworzona wspólna tabela dla wszystkich grup.

Zespoły, które zajmą miejsca od pierwszego do ósmego zostaną rozlosowane do drabinki „TT-Intercup-Champion”, która wyłoni późniejszego triumfatora całych rozgrywek. A co z drużynami z pozostałych miejsc? Zespoły sklasyfikowane na miejscach 9-16 powalczą o nagrodę Dr. Josefa Simecka, natomiast ekipy zajmujące pozycje od 17 do 24 walczyć będą o puchar Kurta Posilesa. Czwartym trofeum do zdobycia będzie puchar Klausa Hengesa, przewidziany dla drużyn z miejsc 25-32. Od sezonu 2019/2020 zespoły walczyć będą takżę o trofeum Austrii (miejsca 33-40), trofeum Wiednia (miejsca 41-48) i trofeum Klosterneuburga (miejsca 49-56).

Wamet Dąbcze jest jednym z pierwszych zespołów, który potwierdził swój udział w 30. edycji Pucharu Europy TT Inter Cup. Oprócz 2-ligowca z gminy Rydzyna do startu w tych europejskich rozgrywkach zgłosiły się już m.in. ATUS Gumpoldskirchen (Austria), TTK Gierle (Belgia) czy Tatran KRPA Hostinne (Czechy).

#35SBC: Ogromny sukces Wametu! Drużyna z Dąbcza druga we Włoszech!

Ogromnym sukcesem Wametu Dąbcze zakończył się międzynarodowy turniej Schwarzenbach Cup we włoskiej miejscowości Ora. Gracze z gminy Rydzyna start w imprezie, która została rozegrana po raz 35, zakończyli na drugim miejscu!

Co roku do przepięknej miejscowości położonej w prowincji Bolzano zjeżdzają tenisiści stołowi z kilku krajów, aby rywalizować w drużynowych zawodach Schwarzenbach Cup. W tegorocznej edycji udział wzięły 144. drużyny z Niemiec, Austrii, Włoch, Szwajcarii i Polski. Ten ostatni kraj po raz pierwszy we włoskich zawodach reprezentowali tenisiści stołowi Wametu Dąbcze.

Zespół z powiatu leszczyńskiego od początku zmagań spisywał się bardzo dobrze w Ora. W fazie grupowej drużyna z gminy Rydzyna pokonała SV Deuchelried 2 4:2, SG Aulenheim 4:2 oraz Wangen/Schooorleee 4:0. Doskonała gra w pierwszym etapie zmagań sprawiła, że Wamet Dąbcze awansował do 1/8 finału. W pierwszej rundzie turnieju głównego tenisiści stołowi z Wielkopolski pokonali SpVgg Thalkirchen/R.Rackets II 4:2.

Swój najtrudniejszy pojedynek gracze Wametu Dąbcze rozegrali w ćwierćfinale, w którym pokonali po niezwykle zaciętym spotkaniu drużynę TG Donzdorf 4:3. W półfinale uczestnik Pucharu Europy TT Inter Cup wygrał z SpVgg Thalkirchen/R.Rackets III 4:2 i zapewnił sobie awans do finałowego spotkania.

W decydującym meczu tenisiści stołowi z Dąbcza dzielnie walczyli z faworytami imprezy – SpVgg Thalkirchen/R.Rackets I, ulegając ostatecznie niemieckiemu rywalowi 2:4. Warto jednak dodać, że po pierwszej serii spotkań to biało-czerwona drużyna prowadzila 2:1.

Drugie miejsce w 35. edycji Schwarzenbach Cup to ogromny sukces Wametu Dąbcze, który we włoskiej miejscowości Ora wystąpił w składzie: Jakub Werner, Mateusz Przybył, Denis Bolewicz, Tomasz Mrozek i Mieszko Przybył.

Piotr Gruszka w Rydzynie

Postaci Piotra Gruszki nie trzeba przedstawiać żadnemu fanowi siatkówki. Mistrz Polski z 2009 roku, znany siatkarz, obecnie szkoleniowiec, postanowił odwiedzić nasze okolice i spotkać się z uczniami z rydzyńskiej szkoły.

Podczas spotkania zaprezentował pokazową lekcję, odpowiadał na zadawane pytania oraz udzielał wskazówek. Pokazał też tricki, które mogą przydać się podczas gry. Ciekawie opowiadał o tym że każdy może osiągnąć cel swoją pracą, ale musi na to poświęcić dużo czasu.

foto: Karol Matuszewski

R-Team na Solid MTB

Ostatni weekend R-Team spędził  w Wilkowicach na kolejnym, już piątym etapie Solid MTB.

Dla takiej pogody jaka nas zastała, warto spędzać czas na świeżym powietrzu twierdzą zawodnicy.

Nie mogło się obyć bez odrobiny pecha, zerwanych łańcuchów, wywrotek, kurzu i błota jednocześnie, ale żadna z tych rzeczy nie popsuła tego słonecznego dnia.

Po raz kolejny spotkała się całą ekipa aby zdobyć troszkę punktów do klasyfikacji

Po wyniki można sięgnąć tutaj:
https://domtel-sport.pl/wyniki,zawody,4584

foto: R-Team Rydzyna

Wamet Dąbcze wygrywa pierwszy pojedynek

Tenisiści stołowi Wametu Dąbcze w dniach 7-10. czerwca startują w międzynarodowym turnieju Schwarzenbach Cup, który odbywa się we włoskiej miejscowości Ora.

W 35. edycji tych zawodów wystartowało 120. drużyn z sześciu krajów. Wamet Dąbcze otrzymał zaproszenie do udziału w imprezie jako jedyny zespół z Polski.

Udział w 35° Schwarzenbach-Cup Klub Sportowy Wamet Dąbcze rozpoczął się od zwycięstwa nad zespołem SG Aulenheim 4:2

Medalista Mistrzostw Świata i Europy w Rydzynie

W piątek o godzinie 13:00 na hali sportowej w Rydzynie będzie gościł na lekcji pokazowej wielokrotny reprezentant Polski, medalista mistrzostw świata i europy w siatkówce Piotr Gruszka.  Zapraszamy zainteresowanych  -wstęp wolny.

 

foto: przegladsportowy.pl

Nie wszystko poszło zgodnie z planem

Niedziela i kolejne spotkania obydwu zespołów Rydzyniaka za nami. Niestety, tym razem, nie wszystko poszło zgodnie z planem. Najpierw podopieczni trenera Sobeckiego rozegrali zwycięskie spotkanie w Czempiniu. Trzy punkty udało się uzyskać dzięki bramkom Szczefanowicza i Wolańskiego. Ostateczny wynik spotkania to 2:1.

O godzinie 18.00 na boisko w Rydzynie wyszedł II zespół Rydzyniaka. Euromebel Rydzyniak II Rydzyna przegrał z zespołem z Belęcina w stosunku 2-5 (Dembicki, Gumula).

 

Cztery medale w Śmiglu

Cztery medale wywalczyli najmłodsi zawodnicy Wametu Dąbcze w rozegranych w niedzielę w Śmiglu mistrzostwach Okręgowego Związku Tenisa Stołowego w Lesznie. Na podium niedzielnych zmagań stawali Filip Baliński, Amelia Szabała oraz dwukrotnie Maciej Kajzer.

Czytaj dalej Cztery medale w Śmiglu

Wyrównany weekend

Weekend przyniósł kibicom i zawodnikom Rydzyniaka mnóstwo emocji. Pierwsza drużyna spotkała się na miejscu z Dębem Kłębowo i rozegrała wyrównane spotkanie. Mimo że żadna z drużyn nie zdobyła bramki, było mnóstwo emocji.

Z trzema punktami do domu wrócili natomiast ich koledzy z II zespołu Rydzyniaka. Śmigielska Pogoń nie pogoniła ich, ale rozegrała bardzo dobre spotkanie. Euromebel wygrał 2:3, a strzelcami bramek byli:

 Krzysztof Gumula
 Marcin Grad
 Piotr Dembicki.

 

Mistrzostwa w Rydzynie

Po raz kolejny odbyły się rozgrywki Deichmana. Tym razem zawodnicy spotkali się w Rydzynie i zmierzyli w “prawdziwych” Mistrzostwach Deichmanna. Dzieci zostały podzielone na poszczególne kraje i rozegrały emocjonujące mecze.

Pomysłodawcą i organizatorem Minimistrzostw jest Stowarzyszenie Kochamy Sport, działające wspólnie z partnerem tytularnym turnieju – firmą Deichmann.

Rocznik 2010/2011

1. FA I Głogów Kolumbia

2. FA II Głogów Chile

3. Dąbroczanka Pępowo Chorwacja

4. Korona I Wschowa Belgia

5. Korona II Wschowa Dania

6. Football Academy I Leszno Peru

7. Football Academy II Leszno Meksyk

8. Football Academy III Leszno Brazylia

9. Football Academy IV Leszno Anglia

10. Football Academy V Leszno Kamerun

11. Football Academy VI Leszno Włochy

12. Football Academy VII Leszno Polska

13. LPFA Rawicz Portugalia

14. LPFA Śmigie/Kościan Hiszpania

15. LPFA Śmigiel/Kościan Paragwaj

16. LPFA Śmigiel/Kościan Grecja

17. LPFA Śmigiel/Kościan Holandia

18. LPFA Śmiegiel/Kościan Nigeria

19. GKS Krzemieniewo Wybrzeże Kości Słoniowej

20. Młoda Polonia I Leszno Czechy

21. Młoda Polonia II Leszno Urugwaj

22. SP Milicz Ghana

23. Chrobry I Głogów Francja

24. Chrobry II Głogów USA

25. Akademia Reissa Leszno Szwecja

26. Pogoń Cieszków Argentyna

27. Kania I Gostyń Szwajcaria

28. Kania II Gostyń Niemcy

29. Kania III Gostyń Irlandia

30. Akademia Reissa Poznań Japonia

 

Rocznik 2008/2009

1. Korona Wschowa Brazylia

2. Football Academy I Leszno Argentyna

3. Football Academy II Leszno Polska

4. Football Academy III Leszno Belgia

5. Football Academy IV Leszno USA

6. Football Academy V Leszno Kolumbia

7. Football Academy VI Leszno Meksyk

8. Polonia Środa Wielkopolska Holandia

9. LPFA Rawicz Peru

10. Chrobry I Głogów Nigeria

11. Chrobry II Głogów Anglia

12. GKS Krzemieniewo Urugwaj

13. Młoda Polonia Leszno Kamerun

14. SP Milicz Wybrzeże Kości Słoniowej

15. Orzeł Lipno Chorwacja

16. Akademia Reissa I Poznań Niemcy

17. Akademia Reissa II Poznań Hiszpania

18. Akademia Reissa III Poznań Portugalia

19. Pogoń Cieszków Francja

20. Weekend Team Paragwaj

 

Drużyny z kategorii wiekowych U-9 i U-11 po wygraniu Eliminacji Miejskich mają możliwość powalczyć w ogólnopolskim Finale Finałów o nagrodę główną – wyjazd na mecz Ligi Mistrzów .

Ponadto na dwie ekipy, które zostaną wylosowane, czeka wycieczka do Dortmundu.

Żaden z zawodników jednak nie będzie przegranym. Liczy się włożony trud i zmagania zostaną uhonorowane imiennym dyplomem i medalem.

Maciej Kajzer szóstym żakiem w Wielkopolsce!

Bardzo dobry występ zanotował Maciej Kajzer w mistrzostwach Wielkopolski żaków w tenisie stołowym. W rozegranych w sobotę zawodach w Gnieźnie, młody zawodnik Wametu Dąbcze został sklasyfikowany na szóstej pozycji!

Czytaj dalej Maciej Kajzer szóstym żakiem w Wielkopolsce!

Michał Fiebig mistrzem świata

Dzisiaj w nocy czasu polskiego wydarzyło się coś wspaniałego. Podróż do Japonii okazała się owocna. Michał Fiebig zdobył mistrzostwo świata Bench press classic Ipf. Na razie zdradza tylko, że jest zmęczony i szczęśliwy, ale mamy nadzieję, że wkrótce uda nam się namówić go na szerszą relację.

Od Rydzyny do Japonii. Przygoda Michała

Michał Fiebig pochodzi z Rydzyny. Już wkrótce startuje w Mistrzostwach Świata w Japonii i może pochwalić się wieloma sukcesami. Dziś postanowił podzielić się z naszymi czytelnikami swoją pasją.

Redakcja: Pochodzisz z małego miasteczka Rydzyna. Tu się wychowałeś. Co spowodowało że mieszkasz w Ustce?

Michał Fiebig: Mieszkając w Rydzynie nigdy nie myślałem, żeby się z niej wyrwać i szukać szczęścia gdzieś w większym mieście. To sprawy sercowe spowodowały, że opuściłem rodzinny dom.

Nie była to łatwa decyzja . Tęsknota za rodziną i znajomymi .

Od tego czasu minęło już trochę lat i wygląda na to, że to w Ustce

zostanę już na dobre.

R.: Z tego co pamiętam to zawsze byłeś oryginalny i miałeś jakiś cel. Jeszcze, jak mieszkałeś w Rydzynie, trenowałeś sztuki walki. Co się z tym stało?

M.F.: Trenowałem kickboxing i boks u Albina Pudlickiego w Polonii Leszno przez kilka lat i w tym czasie udało mi się zdobyć: srebrny medal na Mistrzostwach Polski 1996 Kickboxing Light-Contact oraz brązowy medal na Mistrzostwach Polski 1998 Kickboxing Light-Contact. Zostawiłem to wszystko po wyjeździe do Ustki. Z różnych powodów.

Raz, że praca nie pozwalała mi na intensywne treningi a po drugie chęć rywalizacji w sportach walki przestała mnie interesować. Adrenalina, jaka mi towarzyszyła w zawodach, przestała działać i bez takiej sportowej wściekłości nie czułem więcej chęci obijania się na ringu.

Być może jeszcze kiedyś powrócę czysto rekreacyjnie do tego sportu

R.: Jak się zaczęła twoja przygoda z wyciskaniem na ławeczce ? Czy to przypadek? Czy najpierw siłownia?

M.F.: Sport zawsze przeplatał się w moim życiu. Na siłownie chodziłem jeszcze mieszkając w Rydzynie. Trenowało się po piwnicach i garażach, często na sprzęcie zrobionym z odzyskanych na złomie elementach. Można było pomarzyć o takim, jaki teraz jest na każdej siłowni.

W miarę regularnie zacząłem trenować od 8 lat i to właśnie dzięki nim pojawiły się dość spore ciężary. Przygoda z wyciskaniem sztangi na leżąco zaczęła się przypadkowo. Kolega z Ustki Piotr Burzyński, widząc, jak macham sztangą z 150 kg obciążeniem, stwierdził, że powinienem spróbować swoich sił na zawodach. Rok później wystartowałem pierwszy raz, zdobywając drugie miejsce na turnieju w Damnie. Walczyłem z bardzo dobrymi zawodnikami, dlatego satysfakcja była ogromna.

I tak już minął rok, odkąd zacząłem startować w barwach Wrocław Team i jak się okazuje z całkiem dobrym skutkiem.

R.: Jesteś mistrzem Polski. O jakich najważniejszych tytułach chciałbyś opowiedzieć.

M.F. : Mimo, że startuje w zawodach dopiero od roku, wziąłem udział w 6 imprezach i z każdej przywoziłem trofea, a czasem po dwa z jednych zawodów. Najważniejsze z nich to wywalczone na Mistrzostwach Polski, w 2018 roku w Sosnowcu zdobyłem:

  • Złoto Masters kat 74kg, Brąz open 74kg,                                                            a w 2019 roku w Kielcach:
  • Złoto Masters kat 74kg, Brąz open 74kg

Ponadto zakwalifikowałem się do Mistrzostw Świata w Japonii, które odbędą się już 18 maja 2019 r. w Tokio oraz na Mistrzostwa Europy w Luksemburgu 7-8 sierpnia.

Na Mistrzostwach Polski pobiłem już trzykrotnie rekord Polski w kat.74 kg Masters.

R.: Jedziesz do Japonii na mistrzostwa świata. Wiemy, że jesteś pretendentem do złotego medalu a Twoim najgroźniejszym rywalem jest Japończyk. Opowiedz nam o tym.

M.F. Impreza tej rangi to duże wyzwanie dla mnie. Tym bardziej mnie to nakręca i motywuje do ciężkiej pracy. Opierając się na zgłoszeniach zawodników i podanych wynikach wynika, że najgroźniejszym przeciwnikiem będzie Japończyk Matsumoto Kenichiro .

O rywalu nie wiem jednak zbyt wiele, poza tym, że to solidny zawodnik i będzie chciał zgarnąć złoto.

Japończycy słyną ze swojej solidności w każdej dziedzinie, więc zdaję sobie sprawę, że mój najgroźniejszy przeciwnik odrobił lekcje.

Mogę wam jednak obiecać, ze będę walczył do samego końca o złoto.

R.: Czy do MŚ przygotowujesz się w specjalny sposób?

M.F.: Do Mistrzostw Świata przygotowuje się, jak do każdych zawodów. Dopiero po Mistrzostwach Europy spróbuję dokonać zmian w planie treningowym. W przygotowaniach pomaga mi Mikołaj Nowak z Rydzyny, z którym na co dzień trenuję, a prywatnie przyjaźnimy się i pracujemy razem. Wzajemnie dajemy sobie popalić na treningach, co procentuje na zawodach. Namawiam go na starty w zawodach i może niebawem o nim usłyszycie.

R.: Czy musisz przestrzegać specjalnej diety czy możesz jeść wszystko?

M.F.: Staram się trzymać dietę przez cały rok i to nie tylko ze względu na zawody, ale również dla dobrego samopoczucia. Opieram się głównie na nie przetworzonym jedzeniu, a że lubię gotować nie sprawia mi to żadnego problemu.

Czasem mam dni kiedy pozwalam sobie na więcej i odwiedzam pizzerię, czy idę na jakiegoś kebaba, ale dość szybko wracam do rutyny i racjonalnego żywienia.

Najgorzej jest na wakacjach, kiedy trzeba trzymać się diety a tu tyle pyszności do spróbowania.

Żona podziwia mnie za charakter i konsekwencje w takich sytuacjach.

Po zawodach pozwalam sobie w nagrodę na więcej i przez kilka dni delektuje się każdym posiłkiem.

R.: Jaki wpływ ma twoja pasja na rodzinę? Pewnie w domu jesteś gościem? Ale pewnie wszyscy są z ciebie dumni?

M.F.: Jeśli chodzi o treningi, to nie mam z tym żadnego problemu i te kilka godzin w tygodniu poświęcam na swoje zainteresowania. Rodzina mnie wspiera, a to jest dla mnie najważniejsze.

Problem pojawia się ze startem w zawodach i znalezieniem na nie czasu. Często dzielą mnie duże odległości, a podróże przez cała Polskę zajmują mnóstwo czasu. Staram się jednak tak to wszystko poukładać ,żeby nie wpływało to na moje życie rodzinne. Dlatego tez zdecydowałem się brać dział tylko w większych imprezach, takich jak Mistrzostwa Polski, Europy i Świata.

R.: Pracujesz zawodowo czy tylko podnoszenie ciężarów.

M.F.: Pracuję zawodowo jako stolarz budowlany a podnoszenie

ciężarów jest jednym z moich zainteresowań .

Nie jest łatwo to wszystko pogodzić,ale jak widać po wynikach jakoś daję radę.

Uwielbiam podróżować, a pasja połączona z podróżami powoduje, że mogę odwiedzić ciekawe miejsca na świecie.

Najlepszym przykładem jest mój kolejny wyjazd na Mistrzostwa

Świata do Japonii.

R.: Jak jest z dopingiem w tej dziedzinie sportu czy są kontrole?

M.F.: Startuję w federacji IPF z ramienia Polskiego Związku Kulturystyki Fitness i Sportów Siłowych, która jako jedyna podlega pod ministerstwo, zatem kontrole dopingowe mogą mieć miejsce. Badania takie są prowadzone wyrywkowo, jednak nikt nie wie kiedy i na jakich zawodach się pojawią z kontroli antydopingowej.

Zjawisko dopingu niestety dotyczy wszelkich sportów i jest możliwe, zważywszy na to, że rywalizujemy z przeciwnikiem na tak zwanej bombie i kontrola może nie przechwycić danej osoby.

Na szczęście na zawodach wysokiej rangi wysokie kary i dyskwalifikacje zawodników odstraszają zawodników stosujących doping.

R.: Czy masz sponsorów czy sam wszystko finansujesz?

M.F.: Moja przygoda z tym sportem dopiero się rozpoczęła i dzięki pomocy kilku firm jest mi dużo łatwiej sfinalizować związane ze startem dosyć kosztowne wyjazdy. Większość kosztów pokrywam jednak z własnej kieszeni. W przypadku Japonii koszty przelotu, startowego, kontroli antydopingowej i noclegów to około 5tysięcy złotych, nie licząc wyżywienia i transportu na miejscu. Zainteresowanie tą dyscypliną jest jednak coraz większe i mam nadzieję, że w przyszłości pojawią się kolejni sponsorzy chcący pomóc w sfinalizowaniu kosztownych wyjazdów. Liczy się każdy grosz tak naprawdę, a dzięki takiej pomocy zależy czy dany zawodnik pojedzie na międzynarodową imprezę. Zapraszam wiec firmy chcące pomóc w sponsorowaniu moich wyjazdów a ze swojej strony obiecuje godnie reprezentować ich wizerunek i walczyć o najwyższe trofea.

R.: Czy czujesz się spełniony jako sportowiec i jako człowiek?

M.F.: Jako sportowiec rozpoczynający przygodę z tym sportem jestem wręcz zdumiony jak to wszystko szybko się potoczyło. Minął już rok od mojego pierwszego startu w zawodach u Pana Wojtka Wilkowskiego w Damnie a juz startuje na Mistrzostwach świata, reprezentując nasz kraj.

To dzięki takim osobom które propagują sport we wszelkiej postaci mogłem postawić pierwsze kroki w tej dyscyplinie i poznać ludzi, np. Pawła Tyborczyka jednego z najlepszych siłaczy na świecie, który pomógł mi wskoczyć na odpowiednie tory i ruszyła machina.

Nie spodziewałem się, że tak szybko to wszystko się potoczy, dlatego z całą pewnością mogę powiedzie ze czuje się spełniony jako początkujący sportowiec w tej dyscyplinie.

Ogromne wsparcie mam też ze strony klubu i zawodników Wrocław Team, który reprezentuje. Panuje tam rodzinna atmosfera i to chyba właśnie to powoduje ze jest to najlepszy klub w Polsce.

A jeśli chodzi o życie prywatne to jestem szczęśliwy. Mam kochającą żonę Kristinę i dwie kochane córki Nel i Vanessę, które są dla mnie całym światem. Korzystając z okazji, pozdrawiam was, laseczki moje kochane!

Mam pracę, ze zdrowiem wszystko gra Spełniam się sportowo i przede wszystkim mam wsparcie rodziny i znajomych.

Pozdrawiam wszystkich z mojej kochanej Rydzyny i okolic i dziękuję za zainteresowanie moją osobą.Trzymajcie kciuki 18maja podczas mojego startu na Mistrzostwach Świata w wyciskaniu sztangi leżąc.

 

Historyczny sezon dla Rydzyniaka

Ostatni weekend przyniósł zwycięstwo obu zespołom Rydzyniaka. 4p4s Rydzyniak Rydzyna wygrał z Piastem Poniec po bramce Michała Wolańskiego.

To już historyczny sezon Rydzyniaka. Zwycięstwo nad Piastem Poniec pozwoliło nam zrównać się punktami z dotychczasowym liderem Gromem Wolsztyn. Nigdy dotąd piłkarzom nie udało  się zdobyć w lidze okręgowej 53 punktów, a do rozegrania pozostało jeszcze 6 spotkań, co daje szansę na dodatkowe 18 punktów.

Do tej pory najlepszy sezon dla naszego zespołu to ubiegły (2017/2018), w którym w 30 spotkaniach zdobyliśmy 51 punktów.

“Bądźcie z nami w tych ważnych chwilach, ponieważ nadal pozostajemy w walce o awans do wyższej ligi!” – mówią zawodnicy.

Udane spotkanie rozegrali również zawodnicy II zespołu. Euromebel Rydzyniak Rydzyna pokonał Rywal Ewmar Kurza Góra 3-1 po bramkach Artura Jurgi, Marcina Grad i Grzegorza Gila.

Bieg 3R PWSZ dla Regionu

Po raz szósty odbył się Bieg 3R PWSZ dla Regionu, organizowany przez studentów PWSZ w Lesznie z kierunku wychowanie fizyczne. W tym roku biegacze zmagali się nie tylko ze zmęczeniem, ale też z wiatrem i deszczem.

Trasa, jak co roku, liczyła 10km i prowadziła wokół zalewu.
Na wszystkich uczestników czekały  pakiety startowe oraz medale za ukończenie biegu.

Najlepsi zawodnicy otrzymali statuetki/puchary oraz nagrody rzeczowe.

Patronat nad biegiem objął Burmistrz Miasta i Gminy Rydzyna Kornel Malcherek.

Zawodnicy wystartowali w następujących kategoriach:

1. Kategoria OPEN kobiet i mężczyzn:
2. Kategorie wiekowe kobiet i mężczyzn:
– do lat 40 (1980 rocznik i młodsi)
– powyżej lat 40 (1979 rocznik i starsi)
3. Kategorie dodatkowe:
– mieszkaniec/mieszkanka Gminy i Miasta Rydzyna
– mieszkaniec/mieszkanka Powiatu leszczyńskiego

foto: Mirosław Fajfer

 

Weekend w kratkę

W weekend nie tylko pogoda, ale i sytuacja Rydzyniaka była “w kratkę”. Pierwsza drużyna udała się do Borka Wielkopolskiego, gdzie zmierzyła sie z miejscową Wisłą. Po emocjonującym spotkaniu trzy punkty trafiły do drużyny z Rydzyny.

Łukasz Janowicz 
Mateusz Rzeźniczak 

Patryk Becela obronił rzut karny.

Z kolei druga drużyna wróciła bez punktu, za to z jednym golem. W starciu Sokół Włoszakowice – Euromebel Rydzyniak Rydzyna był wynik 2:1 dla gospodarzy. Gol dla rydzyńskiej drużyny strzelił Artur Jurga.

Firma Wamet nadal wspiera tenis stołowy w Dąbczu!

Firma Wamet będzie szósty sezon z rzędu sponsorem tytularnym 2-ligowego Klubu Sportowego Dąbcze. Do podpisania nowej umowy doszło w siedzibie największego sponsora tenisistów stołowych z gminy Rydzyna.

Współpraca pomiędzy Klubem Sportowym Dąbcze a firmą Wamet rozpoczęła się w 2014 roku i będzie trwała przynajmniej do 30. czerwca 2020 roku. – Miło nam podpisać kolejną umowę sponsorską z 2-ligowym Klubem Sportowym Dąbcze – mówi prezes firmy Wamet, Hieronim Firlej. – Miejmy nadzieję, że wyniki będą jeszcze lepsze niż w ubiegłym sezonie – dodał.

Firma Wamet jest jednym z wiodących w kraju producentów wiat stadionowych, trybun sportowych i przystanków autobusowych. W swojej bogatej ofercie przedsiębiorstwo z Dąbcza posiada także wiaty rowerowe, wiaty magazynowe, wiaty śmietnikowe czy wiaty na wózki sklepowe.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni, że udało nam się podpisać kolejną umowę sponsorską z firmą Wamet. Jest to dla nas ogromne wsparcie, dzięki któremu możemy startować w lidze i innych rozgrywkach – opowiada prezes Wamet Dąbcze, Mateusz Przybył

Minione rozgrywki tenisiści stołowi Wametu Dąbcze zakończyli na 8. miejscu w 2. lidze wielkopolsko-zachodniopomorskiej. W Pucharze Europy TT Inter Cup zespół z gminy Rydzyna dotarł do 1/8 finału o trofeum Josefa Simecka. Indywidualnie największe sukcesy odnosili Jakub Werner i Tomasz Mrozek. Pierwszy dotarł do trzech ćwierćfinałów podczas młodzieżowych mistrzostw Polski (w grze pojedynczej, grze podwójnej i rywalizacji drużynowej), a drugi został indywidualnym mistrzem Wielkopolski kadetów.

Tomasz Mrozek startował w mistrzostwach Polski kadetów

Tomasz Mrozek w ostatnich dniach uczestniczył w mistrzostwach Polski kadetów w tenisie stołowym, które odbywały się w Bilczy (woj. świętokrzyskie). W imprezie, która zaliczana jest do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży, zawodnik 2-ligowego Wametu Dąbcze wystąpił w grze pojedynczej, grze podwójnej i grze mieszanej.

Już w pierwszej rundzie zmagań singlowych Tomasz Mrozek trafił na jednego z faworytów zawodów, rozstawionego z numerem dziesiątym, Bartłomieja Skórko. Ostatecznie po pięciosetowym boju lepszy okazał się zawodnik JKTS Jastrzębie-Zdrój, który wygrał 4:1 (9:11, 11:2, 11:7, 11:9, 11:3). W swoim drugim pojedynku w grze pojedynczej w Bilczy reprezentant uczestnika Pucharu Europy TT Inter Cup pokonał Damiana Gruszkę (ZKS Zielona Góra) 3:2 (7:11, 4:11, 11:5, 11:5, 11:9) i ostatecznie swój start w mistrzostwach Polski kadetów zakończył w przedziale miejsc 33-48.

W Bilczy rywalizowano także w grze podwójnej i grze mieszanej. W tej pierwszej konkurencji Tomasz Mrozek wspólnie z Franciszkiem Serafińskim (Smecz Konin) przegrali z Miłoszem Sawczakiem (Płomień Limanowa) i Wojciechem Bogaczem (Bronowianka Kraków) 0:3 (5:11, 5:11, 9:11). Nie powiodło się także Tomaszowi Mrozkowi i Weronice Kaźmierczak (MKTS Opalenica) w grze mieszanej. W pierwszej rundzie młodzi przedstawiciele Wielkopolski ulegli Patrykowi Bieleckiemu (HEKSA Niedrzwica Duża) i Marynie Hajduk (Nurt Przemyśl) 0:3 (3:11, 11:13, 3:11).

Dla Tomasza Mrozka był to ostatni start w kategorii kadetów. Od nowego sezonu zawodnik Wametu Dąbcze będzie występował już w gronie juniorów.

Warto dodać, że Mrozek to drugi z reprezentantów klubu z gminy Rydzyna, który w sezonie 2018/2019 wystartował w mistrzostwach Polski. Kilkanaście tygodni temu w krajowym czempionacie młodzieżowców doskonale spisał się Jakub Werner, który dotarł do ćwierćfinału w grze pojedynczej.

Cztery ważne imprezy przed Wametem Dąbcze

W kwietniu ligowy sezon zakończyli tenisiści stołowi Wametu Dąbcze. Drużyna z gminy Rydzyna zajęła ostatecznie ósme miejsce w 2. lidze wielkopolsko-zachodniopomorskiej. W ostatnich dwóch miesiącach sezonu 2018/2019 gracze zespołu z powiatu leszczyńskiego wystąpią jeszcze w czterech ważnych imprezach.

Już w najbliższy weekend w Bilczy (województwo świętokrzyskie) w mistrzostwach Polski kadetów udział weźmie Tomasz Mrozek. W krajowym czempionacie do lat 15 (zawody zaliczane są do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży), najmłodszy zawodnik 2-ligowego Wametu Dąbcze wystartuje w trzech konkurencjach: w grze pojedynczej, grze podwójnej (wspólnie z Franciszkiem Serafińskim ze Smecza Konin) i grze mieszanej (w parze z Weroniką Kaźmierczak z MKTS-u Opalenica).

Pod koniec maja w Gnieźnie zostaną rozegrane mistrzostwa Wielkopolski żaków. W tej imprezie Wamet Dąbcze reprezentować będzie trzech zawodników: Maciej Kajzer, Tymoteusz Marcinkowski i Filip Baliński. Dla dwóch pierszych będzie to pożegnalny występ w tej kategorii wiekowej. Zarówno Kajzer jak i Marcinkowski od nowego sezonu będą młodzikami. Z kolei przed Balińskim jeszcze rok startów w gronie żaków.

W czerwcu tenisiści stołowi z gminy Rydzyna udzadzą się do włoskiej miejscowości Ora, w której zostanie rozegrana 35. edycja Schwarzenbach Cup. W imprezie startuje 120. drużyn z sześciu krajów. Wamet Dąbcze wystartuje w najwyższej kategorii – A i będzie jedynym przedstawicielem Polski w tym 4-dniowym turnieju.

Sezon 2018/2019 zakończą mistrzostwa Polski LZS w Brzegu Dolnym. W kategorii młodzieżowców wystartuje jeden z liderów 2-ligowego zespołu z Dąbcza – Jakub Werner. Turniej na Dolnym Śląsku zaplanowano w dniach 15-16. czerwca.

Weekend zwycięstw

Weekend przyniósł zwycięstwo obu zespołom Rydzyniaka. Obie drużyny wywalczyły po 2:0.

4p4s Rydzyniak Rydzyna zmierzyła się z Sarnowianka Sarnowa. Gole dla zwycięskiego zespołu strzelili Michał Wolański oraz Szymon Kajoch.

Euromebel Rydzyniak Rydzyna tym razem podjął TUR Turew. Autorami bramek byli Krzysztof Gumula i Artur Jurga.

X turniej “Stacha”

Jubileuszowy X turniej w piłce nożnej im Marcina Stachowskiego za nami.

W grupie Oldboys:

1 miejsce Krzemieniewo

2 Rydzyna

3 Śmigiel

4 Rawicz

W grupie młodszej

1 miejsce Pomykowo

2 Czerwone Diabły

3 Metalowcy

4 Grupa Interwencyjna

Rozrywki przyniosły wiele emocji.

foto: mariusz Walkowiak

 

Obra pokonała Rydzyniaka [VIDEO]

Mecz Rydzyniaka był długo oczekiwany. Na stadionie pojawiło się mnóstwo kibiców. Niestety, po dramatycznym meczu i rzutach karnych w Finale Pucharu Polski na szczeblu OZPN Leszno, Obra Kościan pokonała drużynę gospodarzy.

To już kolejne, trzecie z kolei, zwycięstwo Obry. Regulaminowy czas gry przyniósł nie tylko mnóstwo emocji, ale też remis 2:2. Taki wynik oznaczał jedno: rzuty karne, w których wszystko zależało od szczęścia i zachowania zimnej krwi.  Ostatecznie goście wygrali 3:1.

Na boisku w Rydzynie pojawiło się wielu kibiców, gotowych do dopingowania swojej drużyny. Już na początku spotkania goście stworzyli sporo sytuacji, ale pierwszą bramkę w meczu po dośrodkowaniu w pole karne zdobył Artur Jurga i to Rydzyniak prowadził 1:0. Radość nie trwała długo; wyrównującą bramkę dla Obry strzelił Piotr Sznabel. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Obie drużyny wiedziały, że mogą wygrać i w takich nastrojach udali się do szatni.

Od początku drugiej połowy obie ekipy miały swoje szanse, ale brakowało skutecznego wykończenia stworzonych sytuacji. Dopiero w 87 minucie po rzucie wolnym dla Obry wykonywanym przez Krzysztofa Marchewkę skapitulował bramkarz Rydzyniaka Marcin Rudziewicz i  kościaniacy wyszli na prowadzenie. Sędzia tego spotkania doliczył 4 minuty do regulaminowego czasu gry. Zawodnicy Rydzyniaka zaatakowali. W ostatniej akcji meczu Szymon Kajoch, po dośrodkowaniu w pole karne, strzelił drugą bramkę.

Remis oznaczał rzuty karne, podczas których wszystko mogło się rozstrzygnąć. Było “gorąco”. Bramkarze spisali się świetnie. Po dwóch seriach żadna z drużyn nie zdobyła bramki. Emocje, stres, presja – te uczucia towarzyszyły piłkarzom i kibicom, którzy niecierpliwie oczekiwali na rozstrzygnięcie spotkania. W kolejnych podejściach goście zachowali więcej spokoju.  Obra wygrała 3:1 i to do niej powędrował Puchar.

 

 

Filip Baliński w czołówce Wielkopolski!

Filip Baliński po raz pierwszy w swojej krótkiej przygodzie z tenisem stołowym uczestniczył w Wielkopolskim Turnieju Asów – Top 8 w kategorii żaków. Udział w tych zawodach biorą tylko najlepsi zawodnicy z danej grupy wiekowej.

W ośmioosobowej stawce uczestników, młody tenisista stołowy Wametu Dąbcze wygrał dwa spotkania i doznał pięciu porażek. W Czempiniu Filip Baliński pokonał Jakuba Kozłowskiego (Rataje 50 Poznań) 3:0 i Jakuba Kozłowskiego (Helios Czempiń) 3:0 (to nie błąd, obydwaj zawodnicy mają to samo imię i nazwisko). Ponadto uczestnik akademii tenisa stołowego w Dąbczu przegrał minimalnie z Maciejem Skrzypczakiem (KTS Wijewo) 2:3 i Oliwierem Ortylem (Wielkopolska Komorniki) 2:3 oraz z Adamem Wojciakiem (Pionier Kleszczewo) 0:3, Bartoszem Sułkiem (LKTS Luboń) 0:3 i Piotrem Wieczorkiem (Polonia Śmigiel) 0:3.

W Czempiniu nie wystartował w kategorii kadetów aktualny mistrz Wielkopolski w tej grupie wiekowej – Tomasz Mrozek. Najmłodszy gracz 2-ligowego Wametu Dąbcze musiał zrezygnować z udziału w Wielkopolskim Turnieju Asów – Top 8 z powodu kontuzji.

Rydzyniak wygrywa

Ten weekend Euromebel Rydzyniak II Rydzyna miał wolny, natomiast 4p4s Rydzyniak Rydzyna po ciężkim pojedynku środowym półfinałem Pucharu Polski z Kanią Gostyń musiał się zmierzyć w ligowych potyczkach w Wroniawach.

Gol samobójczy Sokoła i bramka Mateusza Szczefanowicza na konto RKS-u dopisała kolejne 3 pkt. Wynik spotkania ostatecznie przyniósł 2:1.