Co z „Kasztanówką”? Bezradni mieszkańcy

Apel mieszkańców „Kasztanówki” : „to co się tutaj dzieje to jest aż przesada. Zero kosza na odpady, za to pełno pijaków stojących pod drzewami obok naszych domów  którzy klną w nieboglosy” (pisownia oryginalna).

Zwracają również uwagę na drzewa, które wchodzą na prywatne posesje i muszą się zmagać z ogromna ilością liści oraz gałęziami które stanowią zagrożenie, zwisając nad miejscami gdzie bawią się dzieci.

Z naszych ustaleń wynika, że  z przycięciem gałęzi powinni się udać do właściciela terenu, na którym rośnie drzewo, natomiast osobami pijącymi alkohol w miejscu publicznym zajmuje się policja.

Jedna myśl nt. „Co z „Kasztanówką”? Bezradni mieszkańcy”

  1. Dziś zbierając z dziećmi kasztany do szkoły, natrafiliśmy na męskie slipy a ja rozcięłam sobie rękę rozbitą butelką. Zastanawiam się czy sami nie posprzątamy tej kasztanówki…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*