Jak nie spełnić swoich postanowień noworocznych?

Postanowienia noworoczne… Prawie każdy się ich podejmuje, by po kilku miesiącach, ba tygodniach porzucić swoje plany na rzecz dawnych nawyków. Jak się okazuje, bardzo niewielka część społeczeństwa realizuje, to, co w Nowy Rok i Sylwestra wydawało się niemal pewne.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego, mimo szczerych chęci siłownie pełne ludzi są tylko w styczniu, praca ciągle jest ta sama, a języki obce nadal są na tyle obce, że nie możemy dogadać się z obcokrajowcami?

Postanowiłam się nad tym zastanowić i podczas porannej kawy naskrobałam kilku słów o postanowieniach noworocznych.

Postanowienia noworoczne często są Noworoczne, czyli wykonywane w dniu Nowego Roku. Wtedy, o ile kac nie męczy zbyt mocno, a rodzina nie przyjedzie nas odwiedzić, może zacząć ćwiczyć/ czytać podręcznik od angielskiego i jeść tylko zielone warzywa. 🙂

Następnego dnia mamy poczucie zrealizowanego obowiązku, mówimy sobie, że tak będzie już codziennie i… na mówieniu poprzestajemy.

Zdarza się też, że odwlekamy nasze pomysły w czasie. Będę codziennie biegać – owszem, fajnie. Tylko potem znajduje się milion wymówek, by tego nie robić, na przykład zła pogoda. Dlatego wciąż zaczynamy “od jutra”, a że jutro nie nadchodzi, to jest, jak było.

Zaraz, zaraz… a może po prostu problemem są źle skonstruowane postanowienia. Zbyt wygórowane, albo niekonkretne. Może wystarczy przyjąć cel… i do niego dążyć?  🙂 Warto też zastanowić się, czego naprawdę chcemy i w jaki sposób mogłoby to nam poprawić życie. Wizja zwycięstwa nawet nad drobnymi słabościami okazuje się bowiem motywacją. (kz)

 

foto: happynewyear2017images.net

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*