Pamiętny czarny maj. Zbiórka na Krzysztofa Owczarza

Pamiętny czarny maj. Zbiórka na Krzysztofa Owczarza

W maju minęły trzy lata od dnia, w którym pojawiły się problemy zdrowotne pana Krzysztofa Owczarza. Nikt i nic tego nie zapowiadało. Czesława Owczarz wspomina: „Dzień jak każdy inny. Mąż pojechał do pracy jako kurier… Jak co dzień byłam z nim w kontakcie… Gdy wrócił do domu, około godziny 17.00, zaczął niewyraźnie mówić… Namówiłam go, aby pojechać na pomoc doraźną”.

Wtedy dowiedzieli się, że lekarz podejrzewa u zdrowego do tej pory mężczyzny udar mózgu. Mimo że wiadomość przyniosła duże zaskoczenie, żona nie poddała się. Po skierowaniu na SOR, został zrobiony tomograf, który przyniósł wyrok: guz mózgu. Krzysztof został umieszczony na oddziale neurologicznym. Czas się zatrzymał, a jednocześnie pędził bardzo szybko. Guz się powiększał, a po tygodniu pękł. To rozpoczęło dramatyczny wyścig z czasem o odzyskanie zdrowia i sprawności pacjenta.

„Z mężem nie ma kontaktu” – mówi zrozpaczona żona. Stan się pogorszył. Krzysztof został przewieziony do Poznania na operację, jednak nie przynosi to oczekiwanych efektów. Mimo nadziei na poprawę, mężczyzna traci mowę. Oprócz tego są inne powikłania, na przykład niedowład prawej strony.

Po dwóch tygodniach – powrót do Leszna. Chwilowa nadzieja pojawia się, gdy Krzysztof próbuje mówić. Pierwsze słowo cieszy. Wydaje się być dużym sukcesem i pierwszym krokiem ku lepszemu.

Niestety następne dwa dni przynoszą żonie Krzysztofa kolejne ciosy. Mężczyzna przechodzi zator płucny i zawał serca. Czarny maj dopełnia śmierć ojca Czesławy.

Ostatnie trzy lata były trudne dla rodziny Owczarzów. Po dwóch latach Krzysztof dostał kolejne dwa udary mózgu. Sytuacja się pogarsza, ale Czesława wciąż wierzy w moc rehabilitacji. W styczniu dziura w mózgu, do której napływa płyn mózgowo-rdzeniowy 23mm x 20 mm, a teraz ma 104mm na 48mm. Nie oznacza to, że walka o zdrowie jest bezowocna.

Warto zapoznać się z linkiem do zbiórki na rehabilitację Krzysztofa Owczarza.

Zachęcamy do udzielenia wsparcia mężczyźnie i jego rodzinie. Być może dzięki pomocy zła passa się odwróci.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

INNI CZYTALI TEŻ...

Pożegnali proboszcza z Dąbcza

W kolejnej parafii w gminie Rydzyna pożegnano proboszcza. W Dąbczu parafianie, sołtys z radą sołecka podczas mszy pożegnali odchodzącego proboszcza ks. Wojciecha Mądry zastąpi go