Archiwa tagu: rynek

Rynek w Rydzynie. Co dalej?

Na Rynku w Rydzynie trwają wieczne naprawy kostki, wynikające z  intensywnego eksploatowania przestrzeni, bądź nieprzestrzegania ograniczeń wagi pojazdów. Koszty naprawy ponosi gmina Rydzyna.

Rynek a parkowanie to kolejna kwestia, z którą służby nie potrafią sobie chyba poradzić. Kierowcy parkują swoje pojazdy tam gdzie im wygodnie, nie zwracając uwagi na znaki zakazu. Dochodzi do sytuacji, że samochody parkowane są także pod samym znakiem zakazu. Być może wynika to z ograniczenia miejsc parkingowych na terenie samego Rynku. Z drugiej strony może należałoby, tak jak było pierwotne założenie,  wprowadzić całkowity zakaz parkowania na Rynku i zamknąć możliwość wjazdu w te miejsca. Dzięki temu miejsce mogłoby zostać zagospodarowane w inny sposób, na przykład – podobnie, jak choćby w pobliskim Lesznie – poprzez ustawienie “ogródków”.

Przypominamy też, że na Rynku obowiązuje ograniczenie prędkości, co oznacza, że to piesi mają pierwszeństwo.

Zamieszczamy odpowiedź UMiG Rydzyna na pytanie, co dalej z Rynkiem w Rydzynie:

Uzupełnienia spoinowania kostki brukowej na Rynku w Rydzynie są pracami konserwacyjnymi i są wykonywane po okresie gwarancyjnym. Koszt naprawy ponosi Gmina.

W sprawie parkowania samochodów na Rynku w Rydzynie zwrócimy się do Zespołu Dzielnicowych w Rydzynie, Komendy Miejskiej Policji w Lesznie o egzekwowanie przestrzegania przepisów ruchu drogowego na rynku.

Plama ropopochodna w Rowie Polskim

Jednostka OSP z Rydzyny oraz PSP z Leszna, w tym samochód ratownictwa chemicznego, zostali zadysponowani do  zdarzenia w Kłodzie.

Przechodzień zauważył plamę ropopochodną w Rowie Polskim. Przybyli na miejsce strażacy zneutralizowali plamę, która płynęła rowem z łąk wprost do rzeki.

Pechowe słupki na rynku

“Każdy głupek wali w słupek” – to powiedzenie znają już dzieci, grające w piłkę na boisku. Dziś jednak użyliśmy go w kontekście kierowców.

Na Rynku znajdują się słupki, ustawione w celu poprawy bezpieczeństwa. Stanowią one ozdobę i wszystko byłoby pięknie, gdyby co jakiś czas ktoś w nie nie wjeżdżał.

Słupki są ciągle powyginane, a ich naprawa okazuje się syzyfową pracą.

Dlaczego? Niestety zazwyczaj zjawia się następny kierowca, który uderza w słupek.

To wynik nieuwagi i niedostosowania prędkości do warunków. Być może faktycznie należałoby pozbyć się słupków albo… parkingu na Rynku.

W wielu miastach zabytkowe ryneczki są miejscem, przeznaczonym na spacery.