Pogotowie ratunkowe w Polsce pracuje na granicy możliwości
Państwowe Ratownictwo Medyczne sygnalizuje wzmożone obciążenie systemu. Do problemu przyczyniły się zarówno warunki atmosferyczne, jak i sezonowe czynniki związane z urlopami.

Pod koniec czerwca polska służba ratownictwa medycznego mierzyła się ze szczególnie dużą ilością zgłoszeń. Według informacji Państwowego Ratownictwa Medycznego przepustowość systemu osiągnęła najwyższy poziom w ostatnim czasie, stawiając przed ratownikami nowe wyzwania operacyjne.
Na wzrost liczby interwencji wpłynęło kilka czynników jednocześnie. Anomalnie wysokie temperatury, które panowały w kraju, sprawiły, że wzrosła liczba osób wymagających pomocy medycznej. Równocześnie rozpoczęcie wakacji i sezonowe migracje ludności przyczyniły się do zwiększonego obciążenia dyżurów ratowniczych na terenie całego kraju.
Sytuacja zmusiła dyspozytorów i zespoły ratownicze do pracy w warunkach ekstremalnego napięcia. Operacyjny personel musiał funkcjonować przy maksymalnym wykorzystaniu dostępnych zasobów sprzętowych i kadrowych, aby zapewnić skuteczną opiekę medyczną wszystkim potrzebującym.
Problem sygnalizowany przez instytucje ratownicze wskazuje na potrzebę dyskusji nad zdolnościami systemu opieki przedszpitalnej w Polsce. Szczególnie ważne wydaje się przygotowanie sektora na okresowe wzrosty obciążenia, takie jak fale upałów czy sezon wakacyjny.
Na podstawie materiału Interia. Link do oryginału →