Pechowe słupki na rynku

„Każdy głupek wali w słupek” – to powiedzenie znają już dzieci, grające w piłkę na boisku. Dziś jednak użyliśmy go w kontekście kierowców.
Na Rynku znajdują się słupki, ustawione w celu poprawy bezpieczeństwa. Stanowią one ozdobę i wszystko byłoby pięknie, gdyby co jakiś czas ktoś w nie nie wjeżdżał.
Słupki są ciągle powyginane, a ich naprawa okazuje się syzyfową pracą.
Dlaczego? Niestety zazwyczaj zjawia się następny kierowca, który uderza w słupek.
To wynik nieuwagi i niedostosowania prędkości do warunków. Być może faktycznie należałoby pozbyć się słupków albo… parkingu na Rynku.
W wielu miastach zabytkowe ryneczki są miejscem, przeznaczonym na spacery.