Zorza polarna widoczna po silnym rozbłysku
Zorza polarna nad Polską po silnym rozbłysku na Słońcu. Noc z 19 na 20 stycznia pod znakiem zjawisk kosmicznych
W nocy z 19 na 20 stycznia niebo nad Polską mogło zaskoczyć obserwatorów rzadkim i widowiskowym zjawiskiem. Wszystko za sprawą wyjątkowo silnej aktywności Słońca, która rozpoczęła się dzień wcześniej i miała realny wpływ na warunki panujące w ziemskiej magnetosferze.
18 stycznia w jednym z aktywnych obszarów tarczy słonecznej doszło do potężnego rozbłysku klasy X, ocenianego na poziomie około X1.9. Było to zdarzenie długotrwałe, utrzymujące się przez wiele godzin, co samo w sobie świadczyło o jego dużej energii. Najistotniejszym elementem tego zjawiska był jednak towarzyszący mu rozległy koronalny wyrzut masy – ogromna chmura naładowanej plazmy, która została wyrzucona w przestrzeń międzyplanetarną.
Obserwacje satelitarne wskazywały, że wyrzut miał charakter tzw. „full halo”, co oznacza, że znaczna część materii została skierowana w stronę Ziemi. Tego typu zdarzenia są szczególnie istotne z punktu widzenia pogody kosmicznej, ponieważ mogą prowadzić do silnych zaburzeń pola magnetycznego naszej planety.
Prognozy wskazywały na możliwość wystąpienia burzy co najmniej trzeciej klasy w pięciostopniowej skali, a przy sprzyjających parametrach – nawet czwartej. Dodatkowym potwierdzeniem wysokiej energii zdarzenia był obserwowany wcześniej sztorm protonowy, świadczący o intensywnym przyspieszaniu cząstek podczas rozbłysku.
Kluczowe znaczenie dla pojawienia się zorzy polarnej nad Polską miała orientacja pola magnetycznego niesionego przez wiatr słoneczny. Długotrwałe utrzymywanie się składowej Bz skierowanej na południe sprzyja skutecznemu „otwarciu” magnetosfery i przenikaniu energii do górnych warstw atmosfery. W takich warunkach kolorowe łuki i poświaty mogą być widoczne znacznie dalej na południe niż zwykle.
Dla miłośników astronomii i fotografii noc z 19 na 20 stycznia była więc okazją do obserwacji zjawiska, które w naszej szerokości geograficznej pojawia się rzadko. Choć zorza polarna nie jest gwarantowana przy każdym uderzeniu CME, tym razem wiele czynników wskazywało, że natura może ponownie zaprezentować spektakl widoczny także nad Polską.