Emocje podczas sesji w Rydzynie

 Emocje podczas sesji w Rydzynie

Emocje podczas sesji w Rydzynie. Radna nie kryła oburzenia

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Rydzynie doszło do wyraźnego napięcia, które znalazło odzwierciedlenie w wystąpieniu radnej Grażyna Dębicka. Jej słowa zwróciły uwagę zarówno uczestników obrad, jak i obserwatorów życia publicznego.

Ostra reakcja na przebieg dyskusji

Radna w swojej wypowiedzi otwarcie skrytykowała atmosferę panującą podczas sesji. Zwróciła uwagę na sposób prowadzenia rozmów między radnymi, wskazując na narastające napięcia i brak wzajemnego szacunku.

„To jest kpina, co się teraz dzieje. Wszyscy nie tylko w Rydzynie, ale poza nią się śmieją z tego, co się dzieje na naszej sesji” – podkreśliła.

Jej zdaniem poziom debaty odbiegał od standardów, które powinny obowiązywać w samorządzie.

„Nigdy wcześniej tego nie było”

W dalszej części wystąpienia radna zaznaczyła, że obecna sytuacja jest bezprecedensowa. Wskazała na eskalację sporów oraz sposób, w jaki radni odnoszą się do siebie nawzajem.

„To, co się w tej chwili dzieje, jeden na drugiego – tego nigdy nie było” – mówiła.

Wstyd i apel o zmianę

Radna Grażyna Dębicka przyznała, że jako uczestniczka sesji odczuwa wstyd wobec zaistniałej sytuacji. Wskazała, że zachowania części radnych – jej zdaniem – nie przystają do standardów życia publicznego.

„Jest mi naprawdę wstyd. To, co wyprawiacie w tej chwili, urąga wszelkim dobrym manierom” – zaznaczyła.

 

Zobacz także