III kolejka RALPH – relacja
Za nami już albo dopiero trzecia kolejka RALPH, powoli krystalizuje się tabela w której samotnie prowadzi ekipa Krzysztofa Borowskiego Cerber Alarmy. Jak będzie dalej i czy będą roszady w tabeli przekonamy się w kolejnych kolejkach RALPH.
Euromebel – Dobrowolski 2:4 (1:2)
02.12.2015, godz. 19:30
Nie ma co ukrywać, że duży wpływ na losy spotkania miały dwie bramki zdobyte w 6. i 7.minucie meczu przez Dobrowolskich. Euromebel jeszcze przed przerwą za sprawą Artura Jurgi zdobył bramkę kontaktową ,to już po zmianie stron w 20. minucie Marcin Kajoch pewnie wykorzystał rzut karny i przewaga znowu była dwubramkowa. Euromebel ciągle wierzył w korzystny rezultat i grając w przewadze po żółtej kartce Marcina Kajocha, Rafał Stężycki pokonał Tomka Matuszewskiego. Jednak radość z tej bramki w szeregach Euromebel szybko została stłamszona, gdyż Mateusz Szczefanowicz minutę później pokonał Mariusza Walkowiaka i było 2:4. Taki też wynik utrzymał się już do końca i Dobrowolski mógł cieszyć się z drugiego zwycięstwa w sezonie.
Cerber Alarmy – FC Katalonia 8:4 (4:0)
02.12.2015, godz. 20:15
Przespana pierwsza połowa przez FC Katalonie pozbawiła ją jakiejkolwiek szansy na korzystny wynik w starciu z Cerber Alarmy. Ekipa Krzysztofa Borowskiego prezentuje się naprawę dobrze i już po 11 minutach prowadziła czteroma golami. Druga odsłona również rozpoczęła się od bramki Cerberu Alarmy, lecz później nastąpiła wymiana ciosów, która zakończyła się remisem 4:4. Być może Cerber zbyt szybko uwierzył w wygraną bądź FC Katalonia zaczęła grać odważniej, lecz to nie zmienia faktu, że strata z pierwszej części była zbyt duża i Cerber Alarmy wygrał 8:4.
CR24-Elgos – FC Eden Green 1:7 (1:2)
02.12.2015, godz. 21:00
Swoją przerwę w rozgrywkach spowodowaną pauzą CR24-Elgos wykorzystał na dobranie jeszcze trzech nowych zawodników i do tego spotkania przystąpili już w liczniejszym gronie. Natomiast po drugiej stronie boiska kapitan/manager/trener/masażysta = człowiek orkiestra czyli Mikołaj Nowakowski miał do dyspozycji gołą piątkę zawodników. Na jego szczęście w ostatniej chwili dojechał bramkarz Jakub Marszałek i od razu humor się poprawił. A po upływie 7 minut jeszcze bardziej, bo po golach Łagody i Świątka było 0:2. CR24-Elogs odgryzał się raz po raz, aż wkońcu udało im się złapać kontakt po bramce Krzysztofa Kaptura i druga połowa zapowiadała sięciekawie. Tym bardziej, że w 20 minucie Artur Krawczyk mógł doprowadzić do remisu, ale Jakub Marszałek obronił jego strzał z rzutu karnego. Z biegiem czasu wydawało się, że CR24-Elgos powinien dochodzić do głosu, bo rywal grał z jednym rezerwowym a tu było na odwrót. FC Eden Green przejął kontrolę w zupełności strzelając rywalom pięć bramek i tym samym zwyciężając 1:7.
źródło: http://ralphrydzyna.pl/