Lepiej zapobiegać niż leczyć

Wszawica to problem równie powszechny, co wstydliwy. Pojawia się zwłaszcza w szkołach, i przedszkolach. Tam, gdzie jest duże zbiorowisko ludzi i łatwo się zarazić; zwłaszcza teraz jesienią i zimą, gdy na małych głowach pojawiają się czapki. Swędzący problem może dotyczyć każdego, niezależnie od wieku i statusu materialnego.
Wbrew plotkom – źródłem choroby nie jest brud. Wszawica to choroba zakaźna. Często wystarczy, że jedno dziecko dostanie wszy, a już kilka dni później głowa swędzi wszystkich jego kolegów z grupy. Maluchy mogą zarazić się, np. podczas snu, gdy ich główki stykają się ze sobą. Starsze dzieci, np. podczas pożyczania sobie grzebieni, wsuwek i ozdób do włosów.
Profilaktyka:
By uniknąć wszawicy, warto uczulić dziecko, by nie pożyczało kolegom/koleżankom swojej czapki, grzebienia, czy innych ozdób do włosów.
Ponadto, jeśli zauważymy u naszego dziecka wszy, nie udawajmy, że nie ma problemu. Trzeba powiadomić o tym personel szkoły lub przedszkola, do którego uczęszcza nasze dziecko. Dzięki temu możemy pomóc w rozprzestrzenieniu się zjawiska.
Leczenie:
Co jednak robić, gdy zauważymy wszy na główce dziecka? W aptekach można nabyć specjalne preparaty, dostosowane do wieku dziecka. Warto jednak dodać, że pozwoli to na wyplenienie dorosłych osobników; w celu pozbycia się jaj, należy przeczesywać fryzurę dziecka gęstym grzebieniem, Wymaga to cierpliwości, zwłaszcza przy długich włosach, ale inaczej problem będzie powracał.
Inne działania:
Ponadto, warto odświeżyć pościele, ubrania, umyć meble i wyczyścić tapicerkę samochodową. Warto pamiętać, że – gdy dziecko przyniesie do domu wszawica – wszyscy domownicy mogą zostać zarażeni. Jeśli kogoś przytulamy, spędzamy razem czas, czy nawet wieszamy ręcznik obok innego ręcznika, który później zostanie użyty przez kolejnego z mieszkańców, istnieje dużo ryzyko, że wszy dostaną się na naszą głowę. Dlatego warto profilaktycznie użyć preparatów na wszy.
Jedynie nasi czworonożni przyjaciele są bezpieczni. 🙂
Lepiej zapobiegać wszawicy niż ją leczyć. Obecna pora roku sprzyja pojawianiu się tych małych podstępnych stworków, więc postanowiliśmy uczulić rodziców i opiekunów dzieci na możliwość występowania danego problemu. 🙂
foto:krokdozdrowia.pl/